Choć gazetki promocyjne przez lata były traktowane jako nieodłączny element zakupów, dziś coraz więcej konsumentów rezygnuje z tego ułatwienia przed wizytą w sklepie. Dane pokazują, że ponad 58% Polaków nie korzysta z gazetek z rabatami promocyjnymi przed wyjściem na codzienne zakupy. Z kolei 41,6 procent klientów sprawdza je z różną częstotliwością – część robi to regularnie, a część jedynie okazjonalnie, w zależności od potrzeb lub rodzaju zakupów.

Najrzadziej po gazetki rabatowe sięgają klienci supermarketów (Stokrotka, Polo market). W tej grupie niemal 61 proc. deklaruje, że nie korzysta z tego typu materiałów przed zakupami. Podobne postawy widoczne są również w dyskontach (np. Lidl, Biedronka lub Netto), sieciach convenience (Żabka, Lewiatan) oraz hipermarketach (Auchan, Carrefour), gdzie dominują konsumenci podejmujący decyzje bez wcześniejszego przeglądania ofert. Osoby, które zawsze sprawdzają gazetki przed wizytą w sklepie, stanowią niewielką grupę – w każdym formacie handlu jest to zaledwie kilkanaście procent klientów.
Zmianie ulega także rola samych gazetek. Coraz rzadziej pełnią one funkcję narzędzia do szczegółowego planowania codziennych zakupów, a coraz częściej są traktowane jako ogólny przegląd oferty lub źródło inspiracji. Decyzje zakupowe coraz częściej zapadają spontanicznie i elastycznie – nierzadko tuż przed wejściem do sklepu lub już w trakcie zakupów.

Różnice w podejściu do gazetek są widoczne także w zależności od formatu sklepu. Klienci hipermarketów relatywnie częściej zaglądają do nich okazjonalnie, co pokazuje, że w tym segmencie tradycyjna forma komunikacji promocyjnej wciąż ma pewne znaczenie. W dyskontach i supermarketach decyzje zakupowe częściej opierają się na znanych, stałych ofertach, natomiast w sklepach convenience dominują szybkie, spontaniczne wybory podejmowane już na miejscu.
Sprawdź również: ceny dla urządzeń mobilnych na booking.com
Zmieniające się nawyki konsumentów pokazują, że gazetki promocyjne przestają być podstawą planowania zakupów. Coraz większą rolę odgrywają komunikaty docierające do klientów w odpowiednim momencie – tuż przed lub w trakcie zakupów. Dla handlu oznacza to konieczność odejścia od tradycyjnej komunikacji na rzecz bardziej elastycznych form przekazu, dopasowanych do spontanicznych decyzji zakupowych i mniejszego znaczenia wcześniejszego planowania.